A jak nazwać photoshop zdjęć, żeby auto wyglądało ładnie ? Potem jedzie człowiek 400km i widzi to co widzi... Raz jechałem po "klubowe" auto, co prawda innej marki, ale nie ma to znaczenia. Oczywiście wszystko miało być cudowne, niebite itp bo przecież to "klubowe" auto. Samochód malowany niejednokrotnie w czterech odcieniach srebrnego, lakier odchodził, szpachla pękała. Środek wyglądał, jakby widły gościu woził całe życie. Samochód od osoby prywatnej, buraka, jakich mało. Łącznie 800km zrobione, kasy za dojazd oczywiście nikt nie zwróci.
Szukając obecnej siódemeczki, rozglądałem się za saab'em 9-5 aero... Mało brakowało a bym się wkopał w samochód do kapitalnego remontu silnika łącznie z turbo. A części do saab'a są nieprzyzwoicie drogie... Również od osoby prywatnej.