powodem moze byc material klockow ale niektorzy mechanicy np wymieniaja niedbale same klocki niby zadna filozofia a jednak kazdy klocek ma naciecia wsadza sie go w prowadnice do zacisku i jezdzi niby tak aleee klocek sie sciera zostawia pyl chyba nie raz widzieliscie go na felgach ten pyl ladnie miesza sie z innymi brudami i przylega do mocno rozgrzanej powierzchni zacisku czyli najbardziej do prowadnic w wielu przypadkach wystarczy wyjmujac stary klocek ladnie wyczyscic prowadnice w zaciskach szczotka druciana dac odrobine wazeliny technicznej wsadzajac nowy klocek z naciec na klocku malympilniczkiem i delikatnie usunac farbe wtedy po uzyciu hamulca klocek odskakuje sam razem z tloczkiem a tak odskakuje tloczek klocek zostaje i dopiero sila odsrodkowa po czasie powoduje ze odskoczy, zanim odskoczy ociera bez sily docisku czyli piszczy, tarcze nie maja tu takiego duzego znaczenia dopoki nie zaczyna drzec auto przy hamowaniu wtedy wiadomo ze sie zwichrowaly, klocki natomiast nalezy uzywac miekkie (nie do przesady) ale czym twardsza okladzina cierna tym mniej mily dla uszu dzwiek.

pozdro _michaś_