tg dziś zalewając nowy olej sprawdzę jak ssanie. Spuściłem trochę ponad 5 litrów (5,5?), zobaczymy ile uda mi się wlać spowrotem na nowym filtrze.

A tak to wczoraj wyglądało wszystko:

Zakupiłem najtańszy filtr za 50zł celem próby (ori 210)



Zabieram się za odkręcenie miski a tam stary czerwony przyjaciel :)



Na szczęście zeszła lekko, w środku mały zonk. Filtr owszem Filtran ...1999 grrr... :/ Na samej misce sporo opiłków (dużo??). Postanowiłem zajrzeć jak wygląda w środku filtr - chyba był już niedrożny...




Zauważyłem, że filtr ten działa podobnie jak worek do odkurzacza - tworzy torebkę z której jest wysysany przefiltrowany olej...



Miska i srebrzysty szlam z opiłków...


Z magnesem heheh:



Przy okazji TIP - przemieszczając mocny magnes obok starego oleju pod światło można łatwo ocenić na ile jest zanieczyszczony opiłkami. Na szczęście sam olej wykazywał minimalną ich ilość a wyglądał on tak:




Sterownik i ssak pompy...






Pozostało wszystko wyczyścić, założyć nowy filterek i poskładać:



Szczerze mówiąc poza jakością odlewu plastikowego nie zauważyłem różnic z OEM, ale ten filterek i tak będzie niedługo zmieniony:



I co dalej? 6l oleju ESSO (Mobil) LT71141 i pompka, zaraz idę to zalać. This WILL be messy jak mówią na bimmerforum i chyba mają rację. Koszt oleju w hurtowni to 30zł/litr



Liczę tylko że wachlując biegami na odpalonym uda się zalać całe te 6l bo jeśli nie to chyba rzeczywiście oznaczać będzie problem z pompą... lub sterownikiem?

Jakieś sugestie, uwagi mile widziane :)