WBAGA810802411740


Wpadłem na komis kupić e46 w cabrio z 3.0. siedzę w niej, i patrzę, pod drzewem stoi e32. zasypana liśćmi, brudna...
poprosiłem gościa o kluczyki, wsiadłem, noga wbiła się w gruby dywan i zachorowałem. Stała rok na komisie, bez przeglądu, ubezpieczenia,
ogólnie bieda trochę, el szyby, lusterka i szyber... sam drut tam był, bo działały 3 szyby i tyle. Łączniki stabilizatora były zespawane ze stabi, akumulator był wsadzony z ursusa, a ze sie nie zmiescił ktoś podciął kanape od spodu, szyberdach opadł to ktoś go zabił klockiem drewnianym. liście w nadmuchu, normalnie płakać mi się chciało. Ale mam dobrego mechanika który pooglądał i powiedział, że buda jest ok i można się wepchać. teraz sam sie dziwi że tyle drutów tam jest. kupione wszystkie wiązki nowe, komputer z manetkami licznikiem i kierą bo stara była beee, jakieś rzeczy z szybra, nowa podsufitka, całe zawieszenie, wydech kompletny, podnosnik szyb z silnikiem, wymiana wszystkich płynów. teraz trzeba to ogarnąć u blacharza bo środek jest cały wyciągnięty żeby podspawał podłoge, bo kilka dziurek jest. później to złożyć i cieszyć się zabawką. Choruję jeszcze na fotele full elektryka przód i tył i klime. :) bo środek w słabym stanie...
Plan na przyszłość to mocniejszy silnik, koło 19" + air ride :) ale to kieeeedyś :)


ogólnie takim sterowcem jeździłem pierwszy raz i mimo że nic nie działało to jeździ się pięknie :)