U mnie banany są wymienione na Meyle. Twarde są wściekle, także na pewno trzymają jak trzeba (w przeciwieństwie do poprzednich Mapco). Teraz mam w planie następujące akcje:
- wymiana klocków, bo mam Deckermann i mogą być do kitu
- wymiana wahaczy poprzecznych
- wymiana drążków z końcówkami
- dam se siana i przyspieszę zmianę na Mercedesa S ;)
Zrobiłem też test na niedociążonej osi - hamuję lewą nogą, podczas gdy prawą wciskam gaz. Wibracje są przy mocniejszym naciśnięciu hamulca; wcześniej nic.
EDIT 12.03.2016:
Zanurkowałem dzisiaj pod auto, poszarpałem... Nic nie słychać. Złapałem jednak za wałek od przekładni kierowniczej (spod maski) i pokręciłem lewa-prawa... Jakby lekki luz i stuk, ale wydawało mi się, że to normalny luz na maglu, choć jakby bardziej od strony pasażera. Przekręciłem kierownicę max w prawo i znowu nura pod maskę, za wałek od przekładni i ewidetnie bije po prawej stronie. Jakiś trop jest, więc wymienię drążki z końcówkami i zobaczymy. Szarpaki jednak nic nie wykazywały. Przewidywalny koszt operacji:
- 380zł x drążek z końcówką Meyle
- 300zł ustawienia zbieżności (niemieckie ceny)
Jest też opcja kupić Lemfordera, ale jest on sporo droższy - 560zł za komplet.
Można jeszcze pomieszać - np. drążek Lemforderi końcówka Meyle i to wyjdzie 393zł.
Końcówki Lemfordera są brutalnie drogie - 400zł.




