Cytat Zamieszczone przez Aldik Zobacz posta
Nie pisałbym w temacie jakbym go dokładnie nie przerobił !?
Nie podważam tego, tak czy inaczej skoro masz jednak problem z tym biciem tarcz to coś gdzies musi być nie tak.

Cytat Zamieszczone przez miro Zobacz posta
Lewian Ty albo w sklepie sprzedajesz a jeśli nie to jest mi Cię żal bo chyba całe życie klocki hamulcowe zmieniasz skoro już dziesiątki tysięcy przypadków przerobiles i nic się nie nauczyłeś.
OK, niech Ci będzie mnie żal a ja nadal będę się śmiał, że Ty masz problemy z hamulcami a ja nie

Cytat Zamieszczone przez HTN Zobacz posta
Toczenie jakoś po 10.000km. Jedno mocne hamowanie z 80-0km/h je załatwiło. Przetoczyłem, bo pojechałem do Polski i nie miałem czasu na to, żeby zamawiać nowe. Szkoda mi było maglownicy, to je dałem do toczenia. Tokarz mi mówił, że z jakiegoś dziwnego żeliwa są, bo podczas toczenia zachowywały się jakby miały piasek w sobie.
No to pytanie jaka była przyczyna tego, że zaczęły trzepać po tych 10k km.

Cytat Zamieszczone przez HTN Zobacz posta
Ja sobie cenię Meyle. Wahacze robią dobre, więc może i do tarcz się przykładają. Nie powiem jednak, bo cena jest na poziomie Zimmermanna, gdzie Textar jest sporo droższy i trochę się zastanawiam, czy by jednak Textara teraz nie zaryzykować, bo to chyba dobre słowo.
Jeżeli chodzi o zawieszenia to również uważam, że robią bardzo dobre, mnóstwo tego sprzedajemy i wymieniamy w naszym serwisie i brak problemów, Co prawda czasami cena taka jak za Lemfordera ale w większości przypadków jednak połowa tej ceny, uważam, że warto. Z hamulcami miałem do czynienia 2 czy 3 razy i mam nadzieję, że nigdy więcej.

Textar - kiedyś ekstraklasa, zresztą pewnie większość tu wie, że kiedy dla BMW robili na pierwszy montaż ale po tej upadłości sprzed kilku lat teraz pozostała jedynie nazwa, produkcja w Japonii, jakość spadła, cena spadła.

Cytat Zamieszczone przez HTN Zobacz posta
Właśnie to jest zastanawiające. Opcje mogą być dwie - albo trafiłem na fake'a albo moje klocki są z dupy (o czym, jak dobrze pamiętam, to mi wspominałeś, a ja się upierałem, że nie masz racji), co jest najbardziej prawdopodobne (firmy Deckermann).
No klocki no name jak założysz do nawet najlepszej na dobrej tarczy to możesz ją zarżnąć. Właśnie bardzo częstym problemem jest to, że ludzie biorą dobre, drogie tarcze ale że budżet nadszarpnięty to montują do nich byle jakie klocki albo co gorsze klocki, które były używane i tłumaczą, no ale to przecież tylko 2000 km na nich zrobiłem a potem jest lament i zgrzytanie zębami.

Cytat Zamieszczone przez HTN Zobacz posta
Może nie krzywienie, a zwichrownie (bo tak to bardziej poprawnie technicznie się nazywa) jest możliwe. Dlatego właśnie dopuszczalne bicie jest 0,05. Tarcza jak jest krzywo zamontowana, to podczas ostrego hamowania nie przenosi siły w płaskim układzie, tylko ciut pod kątem - układ sił krzywi tarczę (zwiększa jej bicie) i teoretycznie powyżej 0,05 bicia mówi się, że tarcza jest już zwichrowana.
Brawo , w końcu ktoś użył prawidłowego określenia na ten stan rzeczy :) Tyle tylko, że w opisanym przez Ciebie przypadku nie dochodzi do odkształcenia tarcz a do powstawania różnic jej grubości. Zupełnie innym przypadkiem jest przegrzanie, które też objawia się jako bicie tyle tylko, że wtedy czujnik zegarowy Ci tego nie wykaże a tarcze trzepią po rozgrzaniu, film hamulcowy się zrywa i klocek zaczyna przeskakiwać.