W Niemczech robiłem. Mam tutaj ziomka, co nie łoi za to jak za mokre zboże, a przy tym naprawdę ma fach w ręku. Na codzień pracuje zresztą w Oplu w Russelsheim też na montowaniu opon.
Jeszcze tej opcji nie przerabiałem, ale masz rację. To jednak bym wyczuł albo na kole kierownicy albo jakbym szarpał za drążek na podniesionym aucie, co też sprawdzałem u siebie. Poza tym myślę, ze by stukało.
Pochwal się jak efekty. Jak jutro się nie rozpada, to zmierzę u siebie bicie tarcz. Zobaczymy co wyjdzie. Bicie mierzy się według mnie najbardziej na zewnątrz tarczy - tam będzie ono największe jeśli coś jest krzywe albo źle zamontowane. Jutro sprawdzę pomiar na środku i najbardziej na zewnątrz, to napiszę jaka różnica.
Popatrzcie jaki sprytny sposób na sprawdzenie, czy fele są krzywe:
EDIT 8.10.2016:
Sprawdziłem bicie swoich tarcz. Prawy przód ma +0,03mm /-0,02, więc mieści się w tolerancji bicia 0,05mm (o tym jednak dalej). Lewy przód natomiast ma bicie 0,16mm przy samej krawędzi największej średnicy, więc już lipa. Tył aż mnie przeraził - prawa strona 0,25mm. No to zdjąłem tarczę... Patrzę, a tam odklejona farba z tarczy. Wcześniej robiłem łożysko po tej stronie i nie wyczyściłem tego. Teraz wziąłem nitro, wyczyściłem, poskładałem i pomiar... 0,04mm. Lewy przód też będę musiał tak zrobić. Przy okazji sprawdziłem bicie piast. Lewy przód 0,04mm, prawy tył 0,02mm. Tylna lewa tarcza bicie 0,02mm.
Sprawdziłem przy tym pomiar bicia przy samej piaście i na największej średnicy tarczy. Różnica dla tej krzywej tarczy jest spora - +0,05/-0,02 bliżej osi, +0,14/-0,02 najdalej osi. Po środku nie dałem rady zmierzyć, bo są wiercenia i czujnik przekłamuje po przeskoczeniu.
Podsumowując:
- lewy przód: 0,16 tarcza, 0,4 piasta
- prawy przód: 0,05 tarcza, piasty nie sprawdzałem
- lewy tył: 0,02 tarcza, piasty nie sprawdzałem
- prawy tył: 0,04 tarcza, 0,02 piasta
Wniosek: prawy przód do dokładnego wyczyszczenia, ewentualnie poprzekręcać tarczę na śrubach, żeby zniwelować bicie.
INSTRUKCJA, JAKBY KTOŚ ROBIŁ SAM:
Czujnik nie przykładamy do tarczy na "zero". Przykładamy go tak, że pokazuje połowę zakresu i w miarę możliwości idealnie prostopadle. Dokręcamy śruby, żeby docisnąć właściwie tarczę do piasty (bardzo ważne - czytaj następny akapit!!!). W moim podkładki nie były potrzebne, bo śruba dociągnęła tarczę. Następnie zerujemy licznik i sumujemy bicie plusowe i minusowe. Kręcimy powoli (bez szarpnięć) tarczą minimum 3x i za każdym razem muszą wyjść nam te same maksymalne wartości (oczywiście w ramach dokładności pomiaru czujnika). Jeśli tak nie jest, czujnik nie jest stabilnie zamontowany. U mnie na lewej tarczy było +0,14/-0,02, co dało 0,16mm bicia. Przy montażu nowych tarcz, jak bicie jest większe, to warto spróbować poobracać tarczę na śrubach, aż czujnik będzie wskazywał najmniejsze bicie. Nie przejmujcie się, że nie będzie można zamontować tej małej śrubki.
Sprawdziłem też różnicę w pomiarze na tarczy niedokręconej śrubami. Nie dokręcony prawy przód - 0,21mm, dokręcony 0,05mm.
O, znalazłem fajny filmik jak poprawnie montować tarcze i jeszcze ciekawy patent z płytkami korekcyjnymi:
EDIT 10.10.2016:
Wyczyściłem przednią prawą stronę... Piasta po wyczyszczeniu ma bicie 0,02mm. Tarcza... miała 0,16mm, a ma... 0,04!
Także zanim wywalicie kasę na nowe tarczę, radzę dobrze wyczyścić powierzchnię piasty i tarczy, a następnie zarzucić je, dokręcić i sprawdzić jeszcze raz. Jak nie będzie dobrze, to obrócić tarczę na śrubach i znowu mierzyć. ZAWSZE DORKĘCAJCIE TARCZĘ MINIMUM TRZEBA ŚRUBAMI KOŁA NA KRZYŻ PRZED POMIAREM! Różnica na nieprzykręconej tarczy jest bardzo duża.
KrzysiekR podrzucił fajną stronkę na forum F01: https://hamulcesklep.pl/montaz-tarcz






