Gdzieś kiedyś usłyszałem "BMW to nie jest samochód - To jest życie" Prawie racja. Jestem stosunkowo młody - tak mi się wydaje. 29 lat markę BMW zawsze uważałem za coś lepszego. Pierwszym moim autem była Skoda. Później Opel dopiero nr 3 BMW. Było to bordowe e36 1,6 zupełnie gołe. Jedynym plusem tego autka był jego przebieg. W momencie kupna licznik pokazywał 112 tyś km. Nie była kręcona ponieważ mieszkam kilka km od granicy polsko czesko niemieckiej i pojechałem sam. Dosłownie na kolanach prosiłem dziadeczka żeby mi sprzedał swoje auto. Kupił je w salonie w 91 roku a że sam miał grubo ponad 80 i ledwo chodził auto kurzyło się w garażu. Dał się namówić i huhu 1,6 golas ale miała w sobie coś. Nie wiem co. Duszę jakby. Długo się nie nacieszyłem. Pół roku później skasowałem ją. Wystarczył przymrozek lekki zakręt i przy 80 km/h uderzyłem centralnie znaczkiem na masce w drzewo. 3 osoby jechały ze mną. Nikomu nic się nie stało jedynie stłuczenia. Następna była e36 318. Już z klimą el szybą min. Miałem ten model ponad rok. Sprzedałem i kupiłem 320. Jak już 320 to czemu nie 328 ? Kupiłem więc sprzedając 320. Po dwóch latach zamieniłem 328 na Forda Scorpio 2,9 Cosworth popełniając najwiekszy błąd w życiu. Nie wytrzymałem nerwowo i po 3 miesiącach zamieniłem na Megane. Megana też mi nie pasowała więc zamiana na Omegę B którą również szybko zmieniłem na Mazdę Xedos. Mazda nie postała miesiąca na podwórku pozbyłem się jej natychmiast ponieważ była zbyt "chińska" Zakupiłem e46 320d która zazwyczaj jeździ żona. Żona oczywiście wcześniej jeżdżąca Clio w życiu nie siedziała w BMW i nie zamierzała kupować. Wręcz nie lubiła tej marki. Wtedy nie była moją żoną, i nie wiedziała co mówi. Dziś odróżnia 3 od 5 i 7 co więcej modele też ma w jednym palcu :D Wie co to e46 a e34 itd... W przypadku wiekszości kobiet jest to nowość :D No ale do rzeczy... Gdy przyjechałem er7 pod dom wiadomo usłyszałem "Chyba cie pojeb...." Oj tam powiedziałem garniesz się to zmienisz zdanie. Tak też się stało.

W moim mieście jest sporo beemek. Jednak o dziwo v12 jest tylko jedna. Moja :D Każdy znajomy zanim powie "cześć, siema" przechodzi do pytania a raczej stwierdzenia ale to musi palić... I głupie pytania typu "po co ci to" przecież to smok a bo części drogie itd itp... Wtedy pytam No i ?

Pali tyle ile potrzebuje. A że części drogie... Polak płaci wysokie podatki. Rodząc się już ma dług 80 tyś zł więc czy ja wydam na paliwo albo na części różnicy mi nie zrobi. Natomiast bezcennym jest widok obracających się głów gdy przejeżdżam sobie przez miasto.

Kolekcjonerem nazwać się nie mogę. Wiek mi chyba nie pozwala. Miłość do marki jest jednak większa i szkoda mi auta które ma potencjał. Gdyby to wyrwał jakiś głupol w moim wieku który 326 koni używał by do pokazów przed młodocianymi dziewczętami paląc gumę podczas kręcenia bączków na jakimś przypolnym parkingu... zezłomował następnie albo rozbitą albo zajechaną zabijając przy tym coś co nie zasłużyło na taką śmierć.
Skoro tamte modele były zadbane to ten też będzie.

Zaniedbanie mojego egzemplarzu głównie polega na lenistwie poprzedniego właściciela. Pojechałem niedawno do Autohausu w Goerlitz (niemcy) do serwisu. A co mi tam. Według ich danych pojazd ten ostatni raz odwiedził serwis w 2005 roku. Posiadał niecałe 80 tyś przebiegu mniej niż ma dziś. W głowie mi się nie mieści jak można tak zaniedbać auto. Ono nawet odkurzacza nie znało ! Chwała Bogu że gość tego nie zagazował. Wiele części zniszczył czas postoju niż ten gość.

I szczerze napiszę że samo spalanie jakoś mnie nie przeraziło. Koszt części faktycznie jest spory no ale... Jestem posiadaczem BMW serii 7 modelu e38 który jest limuzyną czyż nie ??? Mało tego moja furmanka należy do grona 70 tyś szt. na świecie jakie wyprodukowano. Jest wyprodukowany na zlecenie rządu jednak do niego nie trafił. Służył natomiast w oddziale SG czegoś takiego jak BKA (Bundeskriminalamt) czyli na polskie jest to odpowiednik BOR-u do roku 2005 gdzie został sprzedany do uzytku cywilnego poprzez licytację. Rok później trafił do PL. Informacje takie otrzymałem w serwisie niemieckim. Czy to prawda nie wiem i jest to dla mnie osobiście bez znaczenia. Jest to po prostu moje er7 a że koszta takie... j.w

Tanie to są matizy ;)

Jutro zrobię sesję fotograficzną mojej bestii i postaram się ładnie opisać co zostanie a czego już nie będzie w przyszłości.