No tak bez młota bezwładnościowego się nie obyło. I tu dziękuję chłopakom z Oppmana z Łodzi (handlują częściami do BMW) :)
Teraz sytuacja tak wygląda:
auto samo nie odpala, po użyciu plaka odpala i na wolnych obrotach pracuje prawidłowo. Przy dodaniu gazu do 1,5 - 2 tyś obrotów silnik nie równo pracuje - wrażenie jakby nie palił na jednym cylindrze. Po przekroczeniu 2 tys rpm do 5 tys wszystko wydaje się ok. Ale... i tu zaczynają się schody. Po wrzuceniu Drive auto zaczyna pełzać - ok lecz jeśli chcemy przyspieszyć troszkę mocniej krztusi się i gaśnie. Nie odpala samo - plak. Gdy powoli dodajemy gazu jest niewiele lepiej - zaczyna przyśpieszać ale dochodzi do 1,5 tys i zaczyna szarpać, później gaśnie.
Miałem kiedyś podobny objaw w 725 tds gdzie winą się okazał przewód paliwowy w zbiorniku - był pęknięty i pompował paliwo część do układu wtryskowego część z powrotem do zbiornika. Ale m57 to cr więc może macie jakieś pomysły?