Kolega jeździł ponad rok Golfem Mk2 1,8 z dołożonym własnoręcznie kompresorem z Mercedesa jakiegoś. Wszyscy mówiliśmy mu żeby silnik podlał, bo ma za ubogą mieszankę, słuchać nie chciał, dwa tłoki się w końcu stopiły. Ale szał był, zwłaszcza dźwięk miał nieziemski :D
Dla zabawy całkiem spoko rzecz, ale nie w BMW, chyba że do sportu, a nie do zwykłej jazdy.