To nie jest lusterko fotochromowe tylko lusterko automatycznie opuszczane. Wszyscy potocznie je nazywają fotochrom przedliftowy ale jest to moim zdaniem nazwa błędna - na wyrost. Tylko takie były w przedliftach w tych czasach :) Odnośnie do tego że ma diode - fotokomórkę z tyłu i z przodu to się zgodzę. Ale służą one do opuszczania lusterka i tym samym widzimy jego ciemną wersję, a w fotochromie poliftowym służą one do elektrycznego zaciemniania lustra ( kryształków srebra czy czegoś tam co jest w lustrze) i lusterko się ściemnia a nie opuszcza na dół jak w przedliftowych. Ot to cała rozkmina. Nie ma co więcej dyskutować.