Przeczytajcie:
odebrałem dzisiaj sterownik skrzyni. kupiłem na tablicy za 50zł.
potem pojechałem na Bemowo wymienić kumplowi świece w e46.
Wróciłem i włożyłem nowy sterownik... SKRZYNIA DZIAŁA!!
Komunikał zniaknął. Przejechałem się 25km i działa jak przed awarią.
Warto wspomnieć tutaj o serwisie skrzyń biegów z ulicy połczyńskiej, gdzie po zdjęciu miski olejowej w skrzyni wyliczyli naprawę na 4000-5000zł brutto.
Teraz muszę jechać do innych, żeby sprawdzili poziom oleju po zrzucaniu miski przez tych z połczyńskiej.
I kto wie, może jutro skrzynią się znów rozsypie, może za tydzień a może zrobie nią kolejne 100kkm.