jakiś czas temu problem spadania obrotów i gaśnięcia samochodu znikł :) tzn. został zneutralizowany, w wolnej chwili pobawiłem się przy samochodzie i okazała się dziwna sprawa...mianowicie podnosząc pokrywę na silnik zauważyłem że nie wiem jak kiedy i dlaczego ale była wypięta wtyczka od krokowca ;) po podłączeniu wtyczki problemu nie ma :D więc dla mnie na chwilę obecną temat się kończy ;)





Odpowiedz z cytatem