Jeżdzę po Wrocławiu, średnia prędkość 28 km/h spalanie 11 litrów. Wg mnie za duze. Kiedy termostat dobrze działał spalanie było 10 litrów. Jezeli ktoś od świateł do świateł but to moze i mu pali 13 i wiecej. Znajomy jeździ na taxi głownie po Wrocławiu i wg kompa 9,1. Jezeli pali Ci 3 litrowy diesel takie ilości ropy to oznacza, ze cos masz nie tak. Moze słynny termostat? 2.5 tdi Touareg spala mi w granicach 9,5l, a stary 3 litrowy Land cruiser srednio 10,5 wiec spalanie 13 litrów ropy w mieście to na prawdę nie jest norma. U moich znajomych w 5er i manualnej skrzyni pała do 8,5 litra. Natomiast, jezeli komuś nie pasuje ropa do takiej limuzyny, to nie musi kupowac. Z tym, ze skoro na forum tylu jest milionerów, to dlaczego nie pójdą do salonu i nie kupią 760Li. Ktoś inny stwierdzi, ze niewytlumaczalnym jest kupowanie używanego auta. Sam świadomie wybrałem ropniaka, ale dlatego ze silniki 3.0d uchodzą za bezawaryjne i oszczędne. Natomiast LPG rzeczywiście nie przystoi do limuzyny. Olej napędowy towarzyszy nam od 35 lat w segmencie F, natomiast LPG nikt jakoś fabrycznie nie montuje, co wydaje sie wystarczającym komentarzem. Pozdrawiam