olać tego nie można, skoro koleś wystawia tak jakby na handel nie swój samochód, to już nie są żarty tylko łamanie prawa... Taki przykładzik, koleś ci opowiada bajki ze super samochód itd, że ma brief itd itp ty przyjeżdżasz, zupełnie inne auto, brifeu nie ma, inne wyposażenie, inny vin itd...
Już raz tak pojechałem po e32 360 km w jedną stronę... przed ostrzegawczą plombą w ryj uchroniło tego TURKA tylko to, że było to, można powiedzieć, centrum Warszawy. ;/




Odpowiedz z cytatem