To może zamiast szukać "igły" (nienawidzę tego określenia) czy "lalki" (tego nie lubię jeszcze bardziej) to kup coś "normalnego" do dopieszczenia? Ja osobiście kupiłem naprawdę całkiem niezła sztukę z pierdołami do zrobienia i się ciesze :) obecnie doprowadzam ja do perfekcyjnego stanu pod względem mechaniki. Szukanie pseudo ideału zazwyczaj kończy się tak samo... czyli przepłacaniem za wyplakowane g****