
Zamieszczone przez
jimbo22
No i dostałem właśnie maila z zaproszeniem na jazdę próbną. Twierdzą, że auto ożyło i jezdzi jak głupie. Winny okazał się sterownik! Naprawa u elektronika i adaptacje ponoć wróciły do normy.
Jade za 2h się przejechać.
Dam znać - wątek będzie dla potomnych. nigdzie szperając w sieci, nikt nie wspominał o sterowniku.
EDIT: Byłem, jezdziłem. Nic się nie dławi - jest duuuużo lepiej. Czyli sterownik.
Nie jest jednak finalnie dobrze... Mierzyłem czasy i 0-100 wychodzi powyżej 8 sek. Ale temat silnika narazie zamykam - zrobie wydech (tj. rezonujące puszki od katów) i wtedy pojadę na hamownię).