Niesprawny czujnik wałka rozrządu, będzie powodował dłuższe odpalanie silnika. A co do samej pracy, to tak jak zauważyłeś jego odpięcie nie ma znaczenia. Jeżdżę już 4 lata z błędem czujnika. Ale co do wypadających zapłonów, mam ten sam problem. Dopiero jak się nagrzeje do otwarcia termostatu, sinik zaczyna pracować normalnie. Jak zimny szarpie, strzela w kolektor i reaguje z dużym opóźnieniem na gaz. Dodatkowo ostatnio w czasie normalnej jazdy, np. 70km/h puszcze nogę z gazu, to potrafi zgasnąć i słabo trzyma wolne obroty na postoju spadają nawet do 200!!! Sondy działają! Kolektor może być faktycznie nie szczelny, psikałem kiedyś samo starterem i wydaje mi się, że w okolicy cylindrów 5,6 i 11,12 troszkę wzrastają obroty. Na pewno nie długo będę wymieniał kopułki i palce. I na tym moje pomysły się kończą. Pzdr. Robert