miro jestem tego samego zdania.. wszyscy wokoł (wiekszość ;P) mi brzęczą coś ty kupił będziesz ładował w części itd itp a jak dotychczas odpukać w niemalowane ;) wydałem na te 70kkm może z 7tyś (oczywiście z klockami, olejami itp.. a nawet z regeneracją przednich amorków..) wiec myślę że tragedii nie ma..

co do spotkania... cóż z miłą chęcią bym z Tobą przysiadł przy jednym stole, lecz złapać mnie to nie taka prosta sprawa (zważywszy na pokonywane dystanse nigdy nie wiem gdzie będę jutro) ale kto wie możepewnego piękego dnia się uda :]


a tak nadmieniając do tych pięciu rzeczy... by je poznać i zrozumieć poprostu trzeba się przejechać.. tego się nie da opisać.. :]

pozdro