Z utrzymanie tego auta jest jak z budowaniem domu. Jeśli ma się możliwości i umiejętności oraz czas to wiele rzeczy można ogarnąć samemu. I tak powstają różnice w kosztach utrzymania. Jedni dłubią sami i oszczędzają gro kasy na robociźnie, do tego drutują używanymi częściami, a inni jadą do warsztatów a tam wiadomo czasami kasują za markę auta i do tego jeszcze spie...lą robotę. Koszty zależą też od stanu auta jakie kupiliśmy. Wiadomo jak ktoś kupił cacko to mało dołoży ale można też się nadziać i wtedy lipa. Ja w swojej e65 podwoiłem wartość poprzez naprawy i sprzedałem za pół ceny, ale nie żebym narzekał bo było warto dla samej przyjemności z jazdy. Pewnie już nigdy takiego auta nie kupię bo wole wydać tą kasę np. na rejs jachtem.




Odpowiedz z cytatem