Kurcze tak myślałem ,że to nie bedzie bułka z masłem bo za dużo tych układów na jednym zbiorniczku pracuje. Myślałem jeszcze czy na przykład nie wyssać z samego zbiorniczka całego oleju, a było by prawie litr no i zalać nowego,po kilku dniach jazdy znów tak zrobić i po następnych kilku dniach trzeci litr no i powinien być prawie nowy :) Sprytne czy głupie?