Do shebi
TorquePro na Android, gdzie to można ściągnąć-jak możesz to prześlij linka-sorry że w tym dziale.

sondy lambda to tylko czujniki tlenowe, sprawdzają ile jest powietrza w spalonej mieszance. W silniku np V8 jedna sprawdza cztery cylindry, a druga drugie cztery.
Cała ta elektronika dąży do spalania mieszanki stechiometrycznej (1kg paliwa na 14.7kg powietrza)-lepiej się już nie da spalić całego ładunku jaki jest nad tłokiem, a i tak jakiś tam "syf-czyli resztki spalania "jest ,a wtedy go wyłapuje katalizator i z rury wydechowej w nowym, albo zadbanym starym aucie zanieczyszczenie jest znikome.

CIEKAWOSTKA-w przyszłości ma być jedna sonda na jeden gar.

A teraz wystarczy,że np mamy na drugim cylindrze słabą iskrę,lichą cewkę zapłonową,albo wtryskiwacz który nie rozpyla prawidłowo, lub nawet zużyte pierścienie tłokowe(olej do komory spalania) i wtedy sondy mają co robić.
Po kolorze sondy lambda też można wnioski wyciągnąć;
-czy mieszanka uboga
-czy bogata
-o spalaniu oleju
-o przedostawaniu się wody
-o stosowaniu dodatków do paliwa
Jeśli będzie bardzo brudna to na pewno pracuje wolniej i pogarsza osiągi.

A sondy za katem też mierzą ilość powietrza.
-jeśli powietrze jest za katalizatorem to katalizator zepsuty
-jeśli powietrza jest mało to znaczy że procesy katalityczne przy udziale tlenu przebiegły prawidłowo CO I HC- to katalizator dobry.
Na analizatorze spalin też możemy to wszystko sprawdzić--DUŻO LEPSZE SĄ WYNIKI NA CZYŚCIUTKIM FILTRZE POWIETRZA I NOWYCH ŚWIECACH
pozdrowionka