Czeka na naiwniaka, który nie będzie pytał o nic i kupi auto.
A z pewnością znajdzie taką osobę, a przy okazji nie będzie musiał zejść z ceny na tyle dużo jak by pojechał ktoś ogarnięty w temacie.
john za trudne pytania zadawałeś dla Pana :D
Może trzeba było spytać w ten sposób " Dzień dobry, dziś przyjadę po auto, i do ceny którą Pan chce dostać za samochód dorzucę jeszcze 2k jako bonus, za to, że chce mi Pan je sprzedać " :p
Jak by ktoś mi przez tel powiedział tak jak pisałeś " A po co to Panu wiedzieć " to od razu bym się rozłączył i darował sobie dalszą rozmowę z debilem.






Odpowiedz z cytatem