Może nie potrafię Wam tego problemu zobrazować, może źle to sformułowałem, postaram się prościej:

1. W 80% poranków odpalam auto na benzynie jadę sobie normalnie i samo się gdzieśtam przełącza na gaz i tak sobie jeżdżę bezproblemowo cały dzień

2. Pozostałe 20% to taki jeden poranek w tygodniu kiedy odpalam auto wyjezdzam na R z garazu zamykam brame przełaczam skrzynie na D i stwierdzam że auto bardzo niechętnie przemieszcza się do przodu. Wtedy zatrzymuje się, gaszę silnik, odpalam ponownie i jest jak w punkcie 1.

3. Za pierwszym razem gdy wystąpiła sytuacja jak w punkce 2. nie wiedziałem co się dzieje, ale bardzo zależało mi na tym aby dotrzeć na spotkanie, więc jechałem autem mimo braku mocy. Gdy rozgrzało się do odpowiedniej dla LPG temperatury i instalacja automatycznie przełączyła się na gaz zauważyłem, że zrobiła to tylko w połowie. Druga połowa zostawała w trybie czuwania -> stąd też moja sugestia, że mogła w ogóle nie pracować.

4. Przede wszystkim zależy mi na diagnostyce silnika, czy ktoś mógłby mi podać jakieś przyczyny tego, że nie można tego zrobić? Wtedy po odczytaniu błędów, odczytów z sond i innych parametrów na pewno łatwiej byłoby zdiagnozować przyczynę tej usterki.

5. A skoro już tak bardzo lubicie polemizować na temat gazu w 750... Jeżeli miesięcznie wydaję ok 1000 zł na gaz to na benzynę musiałbym wydawać ok. 1800. Oszczędność rzędu 800 zł miesięcznie to prawie 10000 rocznie. Jest to dla mnie sporo kasy - prawie pół wartości auta. A póki co różnica między tym, że mam gaz a nie jest tylko na stacji - chyba że okaże się, że powyższy problem ma związek z lpg ale póki co wydaje mi się, że jest to w nikłym stopniu związane. Instalacja lpg posłużyła tu bardziej jako narzędzie diagnostyczne ;)
Może w przyszłości nie będę się liczył z kosztami paliwa i utrzymania auta, jak mnie będzie stać to sobie kupię B12 ;) Ale póki co jeżdżę tym co mam i nie zamierzam tego zmieniać, chcę tylko żeby było w idealnym stanie.