Aktualnie posiadam taki magnetyczny za 30 zł i nie uważam żeby to była super rewelacja, ale sprawdzałem go na dwóch e36 znajomych, w których wiem doskonale co było wymieniane, spawane, szpachlowane i malowane :P Na tej podstawie oglądając inne auta jestem w stanie stwierdzić czy dany element jest przykryty tylko lakierem czy też był szpachlowany (a jeśli tak to jak bardzo). Na temat ilości powłok lakierniczych ciężko się wypowiadać, bo trzeba się naprawdę skupić żeby zobaczyć czy miarka wysunęła się do 4tej czy 5tej kreski, ale jak lakiernik tradycyjnie położy na fabryczny lakier swój podkład, kilka warstw bazy i bezbarwnego to wychodzi to już przy mierzeniu nawet taką zabawką za te kilkadziesiąt zł. Natomiast jak było robione jakieś cieniowanie, polerowanie czy inne delikatne poprawki to raczej tego nie da się wykrać takim magnetycznym urządzeniem. Tylko czy komuś przeszkadza, że błotnik był cieniowany czy też polerowany? :P A co innego gruba warstwa szpachli na słupku :P




Odpowiedz z cytatem