To że zdarzył się wypadek to jest jedno, ale druga sprawa: co zrobił organizator, żeby publiczność oglądała bezpiecznie pokaz ? NIC ! ŻADNYCH ZABEZPIECZEŃ. Zobaczcie ile metrów jest publiczność od toru na zawodach f1.. Takie rzeczy się zdarzają, jesteśmy ludźmi i każdy popełnia błędy,ale tutaj ewidentnie tor jest nie zabezpieczony, a za to ponosi winę nie kierowca, a ORGANIZATOR.