Czy na prawdę w PL nie ma już zadbanych,nie bitych gdzie nikt się do niczego nie doczepi? A może po prostu właściciele trzymają je głęboko w garażach i wyjeżdżają odświętnie
Jeżeli mnie pamięć nie myli, to dokładnie tydzień temu odbył się właśnie taki "7er odpust" i było co pomacać i ewentualnie przytulić :D