Dzisiaj kolejny dzień i jestem mądrzejszy, hmm a może głupszy... Taka mała dygresja ale do rzeczy odstawiłem rano samochód do warsztatu, gdzie od początku serwisuję, Chłopaki znają auto wiedzą co zrobione itp. Dokładnie "Phantom Service" ul. Balicka po paru godzinach dostaje telefon, wszędzie sucho... nic nie cieknie sprawdzamy dalej, następnie kolejny telefon tym razem ja dzwonie zapytać i...? Przepatrzyli wszystko auto chodziło 30 min zero wycieku ani kropelki na bloku susza, koło pompy susza i bądź tu człowieku mądry... Samochód zostaje do jutra czy gdzieś coś skapnie... Uwierzycie... Magia wylało litr płynu i ani śladu już nie cieknie. tak teraz myślę na chłodno i spokojnie to może chłodnica gdzieś puścił kamień i wylało po czym znowu kamień zatkał na jakiś czas jak myślicie ?