woda byla na wysokości progów, wjechalem z predkoscia ok 40km/h i przez wode coraz bardziej zwalnialem pod koniec kaluzy juz prawie stalem w miejscu no i silnik mi sie przydusil a za chwile od razu zgasl... Po probie odpalenia tak jakby zalapal na ulamek sekundy ale nie odpalil.. przy drugiej probie rozrusznik juz nie ruszyl..




Odpowiedz z cytatem