Zwróćcie uwagę, jak za komuny się kupowało "towary deficytowe". Gość kupił malucha, bo mógł. Wcale go nie potrzebował i postawił w szopie, jako symbol statusu.
Miałem kiedyś sąsiadkę, która posiadała 4 szt telewizorów m-ki Videoton, 7 dywanów za szafą i kto wie co jeszcze. Stała w kolejkach i kupowała, bo tak trzeba. Ustrój się zmienił i towary nagle straciły na wartości. Chociaż o te TV można by spytać, może też nabrały wartości kolekcjonerskiej ;-)




Odpowiedz z cytatem