To fakt, ja też byłem niezadowolony z mojej 7-ki na początku (również dlatego, że była zaniedbana przez poprzedniego właściciela), a teraz, gdy ją "bliżej poznałem", doprowadziłem do super stanu, czerpię przyjemność z jazdy mimo, że od czasu do czasu coś mi wysiądzie (ostatnio posłuszeństwa odmówiły wycieraczki - zatarte trzpienie piór w mechaniźmie; mechanizm już wymontowałem i sam naprawię :-) )
Kupiłem zestawik do diagnozowania i wszystko staram się sam naprawiać, często przy pomocy Kolegów z forum. Podejrzewam, że gdybym musiał z każdą pierdołą jeździć do tych sępów z serwisu, to moja betka puściłaby mnie z torbami, ja miałbym zszargane nerwy, a na marce nie pozostawiłbym suchej nitki...





Odpowiedz z cytatem