sorry nie doczytałem też jezdziłem na takim kapciu w 20calach i się wyleczyłem teraz max 255 i 245 tak jak na przodzie spalanie mniejsze i żywotność zawieszenia dużo lepsza
sorry nie doczytałem też jezdziłem na takim kapciu w 20calach i się wyleczyłem teraz max 255 i 245 tak jak na przodzie spalanie mniejsze i żywotność zawieszenia dużo lepsza
panowie dalej dramat. Na auto wleciał gwint lowtec, nowe poduchy pod amory tył przód, tuleje wahliwe i łączniki wahacza L, dalej to samo! Znajomy mechanik rozbierał niby tylne zawieszenie i wszystko jest sztywno wg niego. Na szarpakach również zero luzów! Gdzie szukać przyczyny, gdzie się z tym udać??
balcer kolega w e34 wymienił tak praktycznie całe zawieszenie od a do z... wszystko nowe i ściągało dalej - okazało się, że winna była przekładnia kierownicza
dzięki za podpowiedź, wiesz może jak to sprawdzić? byłem dziś na zbieżności, wszystko weszło w tolerancję oprócz kątów z tyłu z racji gleby chyba, ale ustawiliśmy jednakowe, oraz z przodu po prawej 20minut brakowało. Ale w tym napewno nie jest wina. Ewidentnie jest gdzieś luz. Kiera ustawiona wreszcie na prosto, ale jak puszczę to zaczyna ściągać na prawo i kiera sama z siebie skręca w prawo o parę stopni jak ją puszczę na prostej drodze.
u niego po prostu przekładnia była na tyle wylatana, że nie bardzo chciała sama "odbijać" do środka, po regeneracji wróciło do normy
dzięki, to może być dobry trop :) na zgaszonym silniku bez wspomagania jest spory luz ruszając kierownicą
problem wydaje się być rozwiązany dobrzy koledzy, zrobiłem jeszcze raz zbieżność, kąty itp na drodze dalej targało, założyłem zimówki, wydaje się w miarę ok, pojechałem na zbieżność ponownie, na monitorze zbieżność kół na zielono, jeździ się ok. Wnioski- c***owe opony![]()