Finally:

Majowe podejście nieudane, tzn. udane na dwa dni. Panowie w zakładzie u mnie w ONA, stwierdzili, że układ jest szczelny i nabili... szczególnie swoją kabzę - koszt 350zł. Efekt? Klima chłodziła 2 dni (słownie: dwa). Niestety musiałem wracać do Holandii, więc nie pojechałem im podziękować.

Przedwczoraj miałem drugie podejście. Firma Adama Noculaka z Bralina. Odstawiłem auto rano i popołudniu była pierwsza diagnoza - strzelony wąż. Pan podał przybliżone koszty i uprzejmie zapytał czy działamy. Potwierdziłem. Wąż został naprawiony i instalacja została nabita ciśnieniem do rana w celu sprawdzenia szczelności. Niestety rano okazało się, że nadal gdzieś uchodzi. Popołudniu miałem kolejną diagnozę - parownik. Próba zakupu nowego zakończyła się fiaskiem - czas oczekiwania na dostawę minimum 4-5 dni (a w niedzielę muszę wracać autem do Holandii). Chcąc nie chcąc, musiałem posiłkować się używką (100zł), którą wczoraj późnym popołudniem dostarczyłem do warsztatu. Parownik został również przez noc sprawdzony pod ciśnieniem i próbę przeszedł wzorowo. Dzisiaj auto zostało poskładane tak, że śladu nie ma żeby było rozbierane, klima działa, a warsztat przy okazji wymienił też filtr kabinowy, który wymieniałem rok temu ale jak zobaczyłem go to nie powiedziałbym tego. Cena łączna - 700zł.

Do tego trzeba doliczyć paliwo na kilka dojazdów, osuszacz (80zł) i ogarnięcie klimatyzacji u mnie zakończyło się kwotą c.a. 1300zł. Ale mam. i działa!!!