Mechanicy, gdy nie mogą sobie poradzić z awarią, a żeby jakoś uzasadnić cenę usługi, często wymyślają takie pseudomądre kwiatki.
Zdejmij lewy tylny boczek i sprawdź podpięcia wtyczek. Najlepiej wypnij i powtórnie wepnij. Tak, jak kolega pisał, albo mechanik grzebiąc wypiął coś, albo jakiś styk zaśniedział. Mało prawdopodobne, żeby coś się zepsuło nie podłączone do prądu, więc to pewnie błahostka.




Odpowiedz z cytatem