Możesz odpiąć pozycjoner jeśli masz zwore na kostce, jest to potrzebne tylko do odpalania.
Jeśli masz to zrobione auto będzie odpalać w każdym położeniu lewarka, nawet jeśli skrzynia automatyczna jest nadal w aucie, ciśnienie w skrzyni wzrasta dość szybko więc z odpałem na biegu trzeba uważać - Ciebie to już nie dotyczy, ale dla kogoś z uszkodzonym sterownikiem jest to przydatna informacja, bo da się to tak obejść.

Z całkowicie odpiętym sterownikiem skrzyni auto nadal będzie odpalać, w zegarach pojawią się dwa puste podświetlone pola i osławiony +Getriebeprogramm+ będący ostatecznym potwierdzeniem braku połączenia ze sterownikiem.
Ze zmostkowanym pozycjonerem i odpiętym sterownikiem możesz jeździć, będzie jednak mniej uciążliwie (CHECK) jeśli zmostkujesz też zegary do tego potrzebna będzie jednak rozpiska schematu dla 750i/750iL z twojego rocznika

Położenie pozycjonera po zworce, jak i położenie selektora trybu S/E/M jest bez znaczenia w momencie kiedy skrzyni nie ma w aucie.

Problem który Cię trapi jest związany przede wszystkim z zbyt długim przełożeniem dyfra, prawdopodobnie zmotanym sprzęgłem i zamachem (napisałeś za mało na ten temat żeby dało się cokolwiek wywnioskować) i w najdalszym domyśle rozjechaną synchronizacją przepustnic.

Moim zdaniem przełożenie dyfra powinieneś wyeliminować na samym początku. Dla porównania powiem tyle, że 750iL po zmianie napędu na podobnym przełożeniu, potrafiło z oryginalnym dyfrem z pod 5 litrówki i skrzynią z pod 3 litrówki zrzucać 3 biegi w dół przy 130 km/h

Możesz wyjść z założenia że tak się po prostu nie da jeździć w tym zestawie, bez zmiany dyfra nie uzyskasz żadnego sensownego przełożenia.

Temat braku zasilania sterownika 4hp22 jest akurat dla mnie ostatnio aktualny, za sprawą pewnego zdarzenia, zresztą na moje własne życzenie, niestety różne wątki piętrzą się ostatnio na tyle, że nawet nie wiem kiedy zajmę się tym do końca, sam czekam na pomoc ze schematem, bez którego jest to tylko szukanie na ślepo. Jak tylko skończę pracować po 12 h na dobę i zajmować się nowym scope extension, mam nadzieję dopisać tu coś konstruktywnego.





I jeszcze słowem końcowym, zważywszy na fakt że jest to jeden z niewielu tematów "skrzyniowych" od dawna, a to co ostatnio padło odnośnie 4hp22/24 w pewnym wątku jest bzdurą tak okrutną, że dawno nie było tu większych bredni WYBACZ że użyję tego wątku żeby to pokazać, w tamtym nie zamierzam się udzielać:

Cytat Zamieszczone przez ttrol Zobacz posta
Nie mogę się z Tobą zgodzić, jeżdżę automatami od nastu lat i nigdy nie stałem w krzakach.

Getriebenotprogramm powoduje, że masz jeden bieg w przód i tył, więc w krzakach również nie staniesz.

Aut z automatem miałem dobre kilkanaście, ponieważ mieszkałem w US, teraz mam trzy i wszystkie jak najbardziej ok.
Powyższe jest jedną z najbardziej beztroskich, a zarazem odrealnionych stwierdzeń jakich można się dopuścić wzgledem ZF 4hp22/24.
Komunikat GETRIEBEPROGRAMM nie dość że nic nie "POWODUJE" bo jest tylko sygnałem trybu awaryjnego, to jeszcze jest zupełnie bez znaczenia względem rodzaju uszkodzenia czy awarii skrzyni, których można sobie wymnożyć naprawdę dowolną ilość.

Najbardziej osławiona awaria, czyli rozszczelnienie forwardu, o którym było wielokrotnie i wałkuje się na forach w kontekście e32 od ponad 10 lat, a w większości przypadków spalenie kolejnych koszy sprzęgieł jest sytuacją w której nie uzyska się w skrzyni ciśnienia które wystarczy na to by ruszyć auto choćby o milimetr.

Po co więc pisać bzdury o jeździe w trybie awaryjnym?

Przykładów gdzie faktycznie 4hp22 walnęła w awarie, została na 3 biegu i pozwoliła zwlec się gdziekolwiek jest na tyle mało, że można to wogóle pominąć, nie obiecując tym samym nikomu, że większa usterka pozwoli na cokolwiek.

Awaria forwardu w 4hp to definitywny zgon, który leczy tylko kapitalka, co lepsze zgon ten spowodować można na co najmniej kilka sposobów, w tym także nie ruszając nawet auta z miejsca.
Przykładów z samego forum przynajmniej 2: przegrzanie "starego dobrego" i zakolegowanego zresztą z nami 735iL podczas kalibracji gazu, o czym się już raz przekonali pewni krakowscy serwisanci, drugie to "strojenie mieszanki" do odcinki na mikserze w 735i po uprzednio bardzo mądrze pozapinanych wszystkich biegach na postoju.

Mega zdziwienie z mojej strony, że po tylu set razach wałkowania tego samego na różnych forach, nadal usterka w sterowaniu skrzyni mierzoną jest tą samą miarą co awaria hydrauliki, z powołaniem się delikwenta na zabobon pt. "na trzecim biegu się jeszcze gdzieś dojedzie" a w ogóle to "święte 4hp zawsze do domu dowiezie".

No więc nie dowiezie i jak traf będzie chciał to nawet o milimetr dalej.
A żeby było śmieszniej to nie pozwoli się zwlec z jezdni do rowu nawet na samym rozruszniku, czym ratował się już nie jeden.

Niemniej POWODZENIA życzę.