Mierzyłem tylko na zewnątrz, żeby pomierzyć od wewnątrz nie miałem jak umocować czujnika (staroć na sztywnych prętach, ale sprawny).

Rozgrzałem ile mogłem tarcze (zhamowanie ze 150) kilka minut później autko w górę. Obie przednie tarcze tak samo jednostajnie delikatnie trą o klocki. Równy, jednostajny dźwięk na całym obwodzie, ani się nasila ani gaśnie. Może blaszkę jak przy centrowaniu kół w rowerze przyczepić ;)

No i odwiedziłem stację diagnostyczną kolejną- zero jakichkolwiek luzów.

Niewyważenie kół dawałoby objaw nie tylko przy hamowaniu, prawda?