Problem z tarczami to problem z masową produkcją na świcie :/
Prawidłowy proces produkcji powinien trwać długo. Odlane tarcze powinny długo leżakować aby odgazować czy coś w tym stylu (aż tak się nie znam) a dzisiaj wszystko prosto z produkcji leci do toczenia i tak to wygląda...

A co do zacisków to wiem aż tyle, że ładnie wyglądają i są zaciskami BREMBO nie wiem czy to proste zaciski czy wielotłoczkowe... dowiem się więcej jak zacznę przy nich grzebać.


EDIT

W środę (10.03.2010) mechanik zauważył, że w zaciskach mam pozrywany gwint na śrubach!!
(poprzedni mechanik był po prostu rzeźnikiem)
Nie miał oryginalnych śrub ale znalazł odpowiednie, solidne, które wkręcił na farbę, miało to być tymczasowe rozwiązanie...
Na początku była tragedia! Myślałem, że za mocno skręcił czy coś, strasznie twardo hamował przód, to było jak walka zacisków z całą resztą. Od tamtego czasu przejechałem ok 200km i wszystko zaczyna wracać do normy z każdym kilometrem.
Hamulce, hamują już normalnie i swobodnie. Drgania na kierownicy malały i na tą chwilę mam wrażenie, że ustały lub są już tak delikatne, że nie wyczuwalne.
Widocznie klocki potrzebowały czasu aby się ułożyć i dotrzeć do tarczy odpowiednio.
Na szczęście nie zrobiłem na nich dużo km pomiędzy wymianą a naprawą zacisku :)