To normalne. Zostają jakieś tam naprężenia + czasem nierówność drogi.
Test jest prosty:
1) zatrzymujesz auto
2) zmieniasz na N
3) puszczasz hamulec
za drugim razem:
1) ...
2) zmieniasz na P
3) ...
różnica jest taka, że na P auto przejedzie kilka cm i zatrzyma się gwałtownie na blokadzie wału napędowego (park lock gear), a na N przejedzie kilka cm i się zatrzyma sam, albo i nie... ;)
Ja parkuję tak:
zatrzymuję auto -> N -> zaciągam hamulec pomocniczy -> puszczam nożny (auto się bujnie) -> P (z hamulcem nożnym, bo jest shift lock)
Trwa to dodatkowe parę sekund, ale wtedy nie ma naprężenia na blokadzie, tylko na hamulcu pomocniczym. "I to ja lubie, to ja rozumie" :]





Odpowiedz z cytatem