znajomy ma w220 2001r s320cdi ma go od 2003 roku kupił w niemieckim salonie jako auto używane, żaden element nigdy nie był malowany, ma teraz 134 tyś km a jak go kupił miał 23 tys km , sypnęło się zawieszenie airmatic 2 razy raz pompa raz miechy prawy tył i lewy przód, padł wentylator wszystkiego 1500 zł używka, pękną zbiorniczek wyrównawczy, padły wtryski bodajże 3, elektrozawory ogrzewania, wadliwe są plastiki wokół foteli podobnie jak w e38 , rączka boczka drzwi kierowcy się odkleiła okleina która wyglądała jak skóra ale nią nie była i wszechobecna korozja z tym że ja jeszcze zrozumie że robi się parch na błotniku ale jest to powierzchowne ale jeśli po ściągnięciu tylnego nadkola zobaczyłem parcha to myślę wydrapie to miejsce od razu i zabezpieczę żeby dalej nie korodowało a śrubokręt mi wpada do środka i to nie w jednym miejscu to mnie to przeraża bał bym się takim autem jeździć. poza tym rdza pojawiła się: na rantach przednich błotników, wszystkie drzwi od dołu, prawy przód we wnęce drzwi, tylne nadkola i linia łączenia zderzaka tylnego z błotnikiem i nawet na drzwiach pasażera pod listwą środkową mały parch, dla mnie dramat. Daewoo lanos z tego roku mnie koroduje.