Ja miałem tak, że mi się alarm aktywował nawet w ... trakcie jazdy!!! Pewnie zalało go albo coś bo tracił kontakt z samochodem, a że ma własne zasilanie to go po prostu wyrwałem z prawego tylniego nadkola, ale bestia ciągle żyła, nawet bez kabli (swoje zasilanie) więc trzeba było młotkiem uśmiercić;)... swoją drogą się zastanawiam jak oni te syreny sprzedają na allegro i pisza ze sprawne, jak ona powinna wyć w zapakowana w paczce;)




Odpowiedz z cytatem