Często się to zdarza. Nit, którym jest zakończona linka wyskoczył z mocowania. Mi się tak zrobiło, kiedy spuściłem olej do wymiany, a nie mogłem otworzyć maski, żeby wlać nowy - auto uziemione na podjeździe u znajomych ;-)
Poradziłem sobie, profilując kawałek druta w haczyk i praktycznie po omacku, przez zdjęty grill, udało mi się po godzinie prób, zahaczyć i otworzyć.
Po tej przygodzie zaczepiłem w miejscu, które dojrzysz po otwarciu opaskę, którą teraz w razie co mogę odszukać i awaryjnie otworzyć lewy zamek. A na linkę dołożyłem malutką podkładkę, żeby nie przechodziła przez mocowanie.
Wiem, że to druciarstwo i powinienem zmienić linkę, ale musiałem coś szybko wymyślić i tak już zostało ;-)




Odpowiedz z cytatem