W Polsce jest to samo. Jedziemy 500 km a na miejscu zastajemy kupę złomu.
No dobra 10000 pln, to ile za tak wyglądające chociaż by na zdjęciach e32 krzyknął by sprzedający u nas w kraju?? Z jakieś 16 tyś.
Jeżeli jedynymi minusami auta są te które opisał sprzedający, to i tak uważam, że jeżeli ktoś szuka niewytłuczonego E32 to moim zdaniem warto było by po nie pojechać, biorąc pod uwagę, że z tej ceny na pewno coś można urwać. A kupujący po ogarnięciu tych mankamentów cieszył by się porządnym autem, a nie tak jak jest przyjęte u nas w Polsce, żeby tylko z potencjalnego kupca zrobić wała i wszystkie minusy auta ukryć na czas sprzedaży, a ubytki w karoserii zakleić kitem, oby klient się tylko nie zorientował. A potem rozpacz.






Odpowiedz z cytatem