Cytat Zamieszczone przez zdzichu290186 Zobacz posta
W Polsce jest to samo. Jedziemy 500 km a na miejscu zastajemy kupę złomu.
A co byś zrobił jakbyś przejechał 1100km w jedną stronę (np. od Ciebie z Gdyni do miejsca gdzie stoi ta e32) kupił i w drodze powrotnej okazało się, że "dzięki" skrzyni masz darmowy nocleg na pasie awaryjnym autobahny?
Cytat Zamieszczone przez zdzichu290186 Zobacz posta
No dobra 10000 pln, to ile za tak wyglądające chociaż by na zdjęciach e32 krzyknął by sprzedający u nas w kraju?? Z jakieś 16 tyś.
10kpln to koszt auta i biurokracji w PL (liczone po kursie 4pln/eur i z urwanymi 90ojro z ceny - bo szczerze, nie liczyłbym na wyrwanie więcej, bo niby z czego opuszczać), dolicz podróż i nadal jest okazja?
W PL gdyby to auto stało 500km od potencjalnego kupca i było sprzedawane za 8kpln to chętnego ze świecą trzeba szukać. Zaraz by było, że za taką kasę z usterkową skrzynią i rdzą to niech szuka leszka gdzie indziej.
A tu bo z DE to brać, lać, hulać.
Na zdjęciach auto wygląda, ale przefiltrujcie folder Allegro na forum, ile było ogłoszeń ze zdjęciami, na których auto wyglądało jak nówex, a po oględzinach okazywało się, że nie ma tak różowo.
W DE nie jest też tak bajecznie. Sporo aut stoi na parkingach pod chmurką, słońce, deszcz, mróz, śnieg.
Cytat Zamieszczone przez zdzichu290186 Zobacz posta
...a nie tak jak jest przyjęte u nas w Polsce, żeby tylko z potencjalnego kupca zrobić wała i wszystkie minusy auta ukryć na czas sprzedaży, a ubytki w karoserii zakleić kitem, oby klient się tylko nie zorientował. A potem rozpacz.
Nie generalizuj kolego. Nie każdy w kraju nad Wisłą tak robi i nie każdy w DE jest krystalicznie szczery przy sprzedaży auta.