A co byś zrobił jakbyś przejechał 1100km w jedną stronę (np. od Ciebie z Gdyni do miejsca gdzie stoi ta e32) kupił i w drodze powrotnej okazało się, że "dzięki" skrzyni masz darmowy nocleg na pasie awaryjnym autobahny?
10kpln to koszt auta i biurokracji w PL (liczone po kursie 4pln/eur i z urwanymi 90ojro z ceny - bo szczerze, nie liczyłbym na wyrwanie więcej, bo niby z czego opuszczać), dolicz podróż i nadal jest okazja?
W PL gdyby to auto stało 500km od potencjalnego kupca i było sprzedawane za 8kpln to chętnego ze świecą trzeba szukać. Zaraz by było, że za taką kasę z usterkową skrzynią i rdzą to niech szuka leszka gdzie indziej.
A tu bo z DE to brać, lać, hulać.
Na zdjęciach auto wygląda, ale przefiltrujcie folder Allegro na forum, ile było ogłoszeń ze zdjęciami, na których auto wyglądało jak nówex, a po oględzinach okazywało się, że nie ma tak różowo.
W DE nie jest też tak bajecznie. Sporo aut stoi na parkingach pod chmurką, słońce, deszcz, mróz, śnieg.
Nie generalizuj kolego. Nie każdy w kraju nad Wisłą tak robi i nie każdy w DE jest krystalicznie szczery przy sprzedaży auta.






Odpowiedz z cytatem