Po części zgadzam się z przedmówcami, po części nie.
Swoje BMW znalazłem na tym forum - ludzi określanych mianem "fanów" marki, a w szczególności 7er. I chwała :-)
Z drugie strony, okazało się niestety, że nawet wśród elity (bez wazeliny) znajdzie się zepsute jabłuszko, że tak to ładnie nazwę. :-)
Na szczęście można skorzystać z wiedzy zawartej na forum, swojego doświadczenia i znajomych mechaników. Powolutku dajemy radę.
Dzięki, Pasjonaci.

ps. a "jabłuszkom" na pohybel...:p