Wyraźnie widać, ze wybuch był zainicjowany od wewnątrz auta, a nie od bagażnika. A to, że klientowi się nic nie stało, to dowód na to, w jakim kierunku przemieszczał się płomień i że oparów, o których pisze tuczi77 było niewiele.
Wyraźnie widać, ze wybuch był zainicjowany od wewnątrz auta, a nie od bagażnika. A to, że klientowi się nic nie stało, to dowód na to, w jakim kierunku przemieszczał się płomień i że oparów, o których pisze tuczi77 było niewiele.