Na mój gust "afroamerykanin", który tankował auto, odpinając zawór wstrzyknął dawkę gazu jakąś szczeliną do środka (kabriolet), a tam jakieś zwarcie spowodowało wybuch. Mogła być też nieszczelność w instalacji i mała ilość gazu znalazła się wewnątrz auta, a znając poziom umysłowy niektórych wspomnianych wyżej, mógł sobie zapalić fajkę po wejściu do środka.
Nie wyglądało mi to na wybuch butli, tylko właśnie gaz zmieszany z powietrzem. Widziałem kiedyś podobny wybuch w kanale samochodowym, pod autem z nieszczelną instalacją.




Odpowiedz z cytatem