Niedawno stałem przed podobnym problemem , sprzedałem auto przednionapędowe na pasku rozrządu i raczej mocno kompaktowe i... nigdy więcej(samochód musi być poprostu większy nawet najcudowniejsze zawieszenie tu nie pomoże zapomnij o komforcie ).Kupiłem żonie e 46 w najprostrzej wersji silnikowej na łańcuchu i wiadomo tylne, wyposażone w PDC .Wygląd ? Kwestia gustu nam akurat się podoba, jest na litość boską 4 drzwiowe i nie rdzewieje tak jak Ford ( w każdej postaci) wiem coś o tym bo miałem ich kilka , kiedyś przynajmniej robili dobre(trwałe) silniki(benzynowe) skrzynie biegów i mosty, łożyska kół nigdy nie należały do mocnych stron Forda podobnie jak i zabezpieczenie antykorozyjne które było i jest na skandalicznie niskim poziomie.Moja żona twierdzi że bardzo dobrze jej się jeżdzi i dawno już zapomniała o strachu przed samochodem tylnonapędowym jednym słowem nie żałuje poprzedniego auta nic a nic a z BMW jest zadowolona.Ponadto odpada Ci obsługa rozrządu i przegubów osi przedniej która to generuje zbędne koszty.Udanych poszukiwań.





Odpowiedz z cytatem