Oj Crown Victoria:) Również uważam, że samochód niewarty zainteresowania. Prymitywny z miernymi materiałami. Dostępne są głownie po policyjne. A to nie wróży nic dobrego. Upalane przez cały czas swojego życia. W Stanach wersjami cywilnymi jeżdżą panowie po 70-ce a po policyjnymi panowie o śniadej karnacji pochodzący z kraju kaktusów i tequili. Jest wiele lepszych amerykańskich klasyków.