Policjant powiedzial, ze nawet jeslk sprawe przegram to nie ponosze zadnych kosztow, bo to ja jestem poszkodowany a sad jak nie stwierdzi kto jest winny wtedy auto naprawiam na swoj koszt nic nikomu nie bede placil. Pozniej poje halosmy na miejsce zdarzenia i policja znalazla taki pas sciagajacy, ktory trzyma jakies elementy i on byl przerwany i prawdopodobnie to uderzylo mi w przod i przecielo opone. Panowie a jak z naprawa tych rzeczy? W pierwszym poscie pytalem tej o mniej wiecej cene wymiany i czy czesci pasuja z innchh silnikow czh konkretnie musi byc 3.0?